Bo Lutoslawski

Trzydniowy Warsztat Fotograficzny

 

Bolesław Lutosławski

bolutos@gmail.com

 

 

 

 

 

Co to znaczy "Jestem Fotografem"?..

 

Odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta: Fotograf jest człowiekiem, który z obserwacji Świata, z precyzyjnego zanotowania otaczających go realiów i z bogactwa naszej kultury tworzy wizualna rozmowę.

Co przez to rozumiem poznamy podczas tych trzech, wspólnych dni Warsztaów.

Uczestnik powinien posiadać aparat fotograficzny (cyfrowy).

 

Fotografia kojarzy się z precyzyjnym zapisem nawet najbardziej zmiennych (nawet jak lot ptaka) momentów, wydarzeń, emocji, myśli.

Ale nie zawsze było to możliwe, bo w początkowym okresie fotografii (1826 - 1850) naświetlanie szklanych płyt pokrytych światłoczułą żelatyną trwało od paru minut do paru godzin. Wtedy glówną zaletą fotografii była możliwość obserwowania jak nigdy do tej pory. Zdjęcia biegnącego konia czy pejzaż Paryża z balonu były równoznaczne z wielkim przełomem w poznawaniu Swiata i rozwoju świadomości społecznej poza własny ogródek.

Dlatego właśnie pierwszego dnia nauczymy się wybierać i obserwować to co nas fascynuje.

Drugi Dzien:

W latach dwudziestych XX-wieku pojawiły sie: rewolucyjnie zaprojektowany aparat fotograficzny, Leica z migawką od 1/20 do 1/500 sekundy , obiektyw Zeiss Tessar (przesłona f/2.8) i wysokoczuły na światło film na szpuli. Dopiero wtedy fotograf mogł powiedzieć, patrząc przez obiektyw na to co go otacza: "To zależy tylko ode mnie, który fragment sekundy wybiorę precyzyjnym naciśnięciem spustu aparatu fotograficznego i zatrzymam rozpędzony dynamizm wydarzeń w niezmiennym obrazie"

I tak zrodził się prawdziwy reportaż i wizualna współobecność ludzi w wydarzeniach na globalną skalę. Fotografia stała się pamfletem, który współtworzy opinię indywidualnych ludzi.

W Drugim Dniu Warsztatu potraktujemy aparat fotograficzny jak notatnik, w którym znajdzie się miejsce na spontaniczne, przelotne zaistnienie ludzi. Uchwycimy to poprzez ich gesty, w ich spojrzeniach, w wyrazach twarzy, ujawniając relacje z innymi i do otoczenia....

Trzeci dzień:

Od kilkudziesięciu lat pisma, dzienniki, ilustrowane magazyny zamieszkały na stałe w naszych domostwach. A tym samym ludzie (którzy nie istnieli dla nas do tej pory) patrzą w nasze oczy z kolejnych stron drukownych z dokładnoscia, o jakiej nie marzono nawet w Dwudziestym Wieku. Fotografia stała paszportem do teatrów, do pracowni, w których rodzi się twórczość nieznanych do tego momentu malarzy, muzyków, architektów, do polityków, bankierów, szefów wielkich i małych przesiębiorstw, dziennikarzy, podróżników, lekarzy, nauczycieli, sklepikarzy, strażakow .... jest zaproszeniem, aby wejść w ciekawy świat, w którym aż bulgocze od opowieści, wizji, pomyslów.

Dlatego Portrety, ktore są “spotkaniem z duszą człowieka”, będą tematem trzeciego dnia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© Bo Lutoslawski, 2009